Odplamianie historii Polski
Jan Engelgard omawia polską historię od sporów o rozbiory po represje po powstaniu styczniowym, w tym okres napoleoński, Królestwo Polskie oraz powstania listopadowe i styczniowe. Przedstawia własne interpretacje wyborów politycznych Polaków i wpływu rywalizacji mocarstw na losy kraju.
Kulisy rozbiorów Polski
Jan Engelgard dowodzi, że Polskę mogła uratować przed rozbiorami tylko polityka stopniowych reform pod protektoratem Rosji, a szukanie oparcia w Prusach prowadziło do katastrofy.
Otwórz na YouTube ↗Kliknij czas — film przewinie się do tego miejsca i zacznie grać.
Zarzuca popularnemu obrazowi dziejów, utrwalanemu przez szkołę Jerzego Łojka, odwrócenie odpowiedzialności: obóz Stanisława Augusta miał szansę zachować państwo, podczas gdy Stronnictwo Patriotyczne uwierzyło w pomoc mocarstwa zainteresowanego jego podziałem. Petersburg chciał utrzymać wpływ na całą Rzeczpospolitą, natomiast Berlin dążył do zajęcia jej ziem. Przykład Rady Nieustającej pokazuje, że ograniczona samodzielność nie wykluczała budowy sprawnej administracji. Wiedzę króla o zamiarach sąsiadów Engelgard przeciwstawia szlacheckiemu lękowi przed absolutyzmem. Konfederację barską uznaje za bezpośrednią przyczynę pierwszego rozbioru: podważyła rosyjski protektorat i skłoniła Rosję do porozumienia z pozostałymi mocarstwami. Docenia poświęcenie konfederatów, lecz odmawia im politycznego rozeznania i właśnie w konfederacji widzi początek mitów trwających do XX wieku.
- Fryderyk Wielki a Polska
Rozbiory Polski — sukces czy porażka Rosji?
Jan Engelgard dowodzi, że rozbiory były porażką rosyjskiej polityki protektoratu: Petersburg utracił kontrolę nad całą Rzeczpospolitą, dzieląc się wpływami z Prusami i Austrią.
Otwórz na YouTube ↗Kliknij czas — film przewinie się do tego miejsca i zacznie grać.
Prusy przedstawia jako motor rozbiorów, wymuszający zgodę Rosji, a Austrię jako chętnego uczestnika podziałów, kierującego się zasadą równowagi mocarstw. Możliwość zachowania państwa wiąże z reformami pod rosyjskim protektoratem, ilustrując je rozwojem administracji za Rady Nieustającej. Za zasadniczą przyczynę upadku uznaje układ z Prusami, podczas gdy Konstytucji 3 Maja przypisuje znaczenie dodatkowe. Odrzuca jednostronne potępienie Targowicy: jej obrona dawnego ustroju była anachroniczna, ale obóz patriotyczny popełnił większe błędy w rozpoznaniu interesów sąsiadów. Dodaje, że Rosja oszukała także targowiczan, nie dotrzymując obietnicy zachowania integralności Polski. Na koniec stwierdza, że Europa przyjęła upadek Polski bez większego oburzenia, a opowieść o tureckim sprzeciwie uważa za polski mit.
- Fryderyk Wielki a Polska
Kongres wiedeński — sukces czy czwarty rozbiór Polski?
Jan Engelgard widzi w kongresie wiedeńskim ograniczony sukces sprawy polskiej: zachowanie państwowości i armii dawało więcej możliwości niż powrót do układu trzech zaborów.
Otwórz na YouTube ↗Kliknij czas — film przewinie się do tego miejsca i zacznie grać.
Porównuje dwie drogi po utracie niepodległości: ochronę polskiej kultury pod panowaniem rosyjskim i walkę zbrojną u boku Francji. Choć Napoleon budził obawy konserwatywnej szlachty przed dziedzictwem rewolucji, Engelgard uważa, że z otwartej przez niego szansy należało skorzystać. Losy Adama Jerzego Czartoryskiego i Józefa Poniatowskiego pokazują odmienne odpowiedzi na ten dylemat, a Księstwo Warszawskie, choć zależne od Francji i przez nią eksploatowane, staje się pierwszym wyłomem w porządku rozbiorowym. Po klęsce Napoleona Aleksander I zachował polskie wojsko, natomiast jego planom w Wiedniu przeciwstawiały się przede wszystkim Francja i Anglia. Engelgard odrzuca ocenę kongresu jako czwartego rozbioru: alternatywą dla Królestwa Polskiego był powrót do roku 1795, bez własnych instytucji i politycznych atutów. Rozmowę zamykają lektury o rozbiorach i epoce napoleońskiej.
- Popioły
- Fryderyk Wielki a Polska
- Pierwszy rozbiór Polski
- Dzieje głupoty w Polsce
- Tragizm losów polskich
- My z Napoleonem
Królestwo Polskie — niewykorzystana szansa?
Jan Engelgard przedstawia Królestwo Polskie jako szansę rozwoju własnych instytucji pod berłem cara, którą przekreśliła wojna polsko-rosyjska rozpoczęta powstaniem listopadowym.
Otwórz na YouTube ↗Kliknij czas — film przewinie się do tego miejsca i zacznie grać.
Drucki-Lubecki budował przemysł i fabryki broni, a wraz ze Staszicem łączył trwanie przy Rosji z przygotowaniem do wojny z Prusami. Początek kampanii propagandowej wymierzonej głównie w Rosję Engelgard wiąże z carskim zakazem lóż masońskich, a za Andruszkiewiczem — z ośrodkami masońskimi w całej Europie, które chciały pchnąć Polskę do walki z Rosją. Zgadza się z prowadzącą, że przypuszczenia o przyczynieniu się masonów do wybuchu powstania nie są pozbawione oparcia w faktach; za Tokarzem wskazuje w spisku podchorążych ludzi powiązanych z węglarstwem i wolnomularstwem. Przywołuje Kukiela, według którego inspiracja spisku przez międzynarodowe węglarstwo, utożsamiane tu z masonerią, była bardzo prawdopodobna. Za decydujący uznaje impuls zewnętrzny, głównie z Francji. Odrzuca tezę Łojka o szansie zwycięstwa: wygrana kampania nie oznaczałaby pokonania Rosji. Utratę armii i sejmu uznaje za zasadniczy koszt powstania.
- Szanse Powstania Listopadowego
- Powstanie narodu polskiego w roku 1830-1831
Między rewolucją a Rosją
Jan Engelgard przekonuje, że klęska powstania listopadowego nie stała się lekcją realizmu politycznego, ponieważ Wielka Emigracja podtrzymywała program kolejnej insurekcji.
Otwórz na YouTube ↗Kliknij czas — film przewinie się do tego miejsca i zacznie grać.
Działalność emisariuszy i konspiracji łączy z wpływem poezji romantycznej, która kształtowała gotowość do czynu i zbliżała narodowe aspiracje do idei europejskiej rewolucji. Alternatywę przedstawia na przykładzie Wincentego Krasińskiego, szukającego po służbie Napoleonowi oparcia na dworze rosyjskim. Odrzuca zaliczanie go do zdrajców i przeciwstawia go arystokracie, który odrzucił polskość dla porozumienia z Rosją: Krasiński zabiegał o zachowanie administracji, szkolnictwa i wpływów Kościoła oraz pomagał represjonowanym. Engelgard przypisuje mu przeprowadzenie Polski przez epokę paskiewiczowską dzięki wykorzystywaniu tego, że sam Paskiewicz bronił autonomii przed Petersburgiem. Rabacja galicyjska i Wiosna Ludów skierowały następnie część ziemiaństwa ku Rosji jako obrońcy starego porządku. Pisma Henryka Rzewuskiego i Aleksandra Wielopolskiego pokazują, jak lęk przed rewolucją wzmacniał orientację na Petersburg.
- Prawdy żywotne narodu polskiego
- Święte szaleństwo. Romantycy, patrioci i rewolucjoniści
- Cywilizacja i religia
- List polskiego szlachcica do księcia Metternicha
„Republika proboszczów” przeciwko margrabiemu Wielopolskiemu
Jan Engelgard pokazuje, jak wokół reform Wielopolskiego powstała pustka społeczna, gdy wierni i szeregowy kler ulegli agitacji powstańczej konspiracji.
Otwórz na YouTube ↗Kliknij czas — film przewinie się do tego miejsca i zacznie grać.
Spolszczenie administracji, samorząd i równouprawnienie Żydów przedstawia jako osiągnięcia margrabiego, traktującego politykę jako realizację rzeczy możliwych po osłabieniu Rosji w wojnie krymskiej. Paradoks widzi w poparciu wiernych i kleru dla sił rewolucyjnych wrogich religii; za wspomnieniami Felińskiego przypisuje pomysł kościelnych manifestacji niewierzącemu Mierosławskiemu, wykorzystującemu religijne przywiązanie ludności. Sam Feliński odmówił wejścia do Rady Administracyjnej, nie chcąc oddzielić się od wiernych przeciwnych Wielopolskiemu. Konflikt margrabiego z Zamoyskim ilustruje jego zasadniczą porażkę: nie stworzył własnego obozu w kraju. Branka miała rozbić konspirację, lecz nieudolne wykonanie skłoniło zagrożonych poborem do ucieczki i rozpoczęcia walk. Engelgard dopuszcza udział rosyjskiej administracji w celowym udaremnieniu tej operacji, aby usunąć Wielopolskiego i obóz wielkiego księcia Konstantego, pozostawiając otwartą kwestię proporcji między błędami margrabiego a prowokacją.
Powstanie styczniowe — „republika lokalnych dowódców”
Jan Engelgard wyjaśnia, jak powstanie styczniowe mogło trwać mimo przewagi Rosji: rozproszone oddziały odtwarzały się po porażkach, lecz bez zewnętrznego przełomu nie mogły zwyciężyć.
Otwórz na YouTube ↗Kliknij czas — film przewinie się do tego miejsca i zacznie grać.
Przywołuje hipotezę Przyborowskiego, że rosyjskie dowództwo sprzyjało rozwojowi walk dla osłabienia reform Wielopolskiego: dokumentów brak, ale przebieg wydarzeń pomagał przeciwnikom ustępstw wobec Polski. Rozróżnia kalkulacje czerwonych, liczących na rewolucję w Rosji, i białych, oczekujących interwencji mocarstw. Referuje zarzut Jasienicy, że biali, wierząc obietnicom Napoleona III, przedłużyli powstanie i zwiększyli liczbę ofiar. Engelgard uznaje tę tezę za trudną do udowodnienia, ale dopuszcza, że bez zaangażowania białych walki skończyłyby się wiosną lub wczesnym latem 1863 roku. Ich kontakty zapewniły nowoczesną broń, lecz nie przewagę militarną; oddziały bez jednolitego dowództwa sprawiały jednak Rosjanom trudności, zwłaszcza utrzymujący dyscyplinę Czachowski. Bilans militarny prowadzi do stanowczego wniosku: była to gra na czas, skazana na niepowodzenie bez interwencji mocarstw albo rewolucji w Rosji.
- Dwie drogi
- Bitwy i potyczki 1863-1864
„Cóż jest Europa?” — powstanie styczniowe a Bismarck
Jan Engelgard pokazuje, jak Bismarck wykorzystał powstanie styczniowe do zbliżenia Prus z Rosją i zerwania jej porozumienia z Francją, podczas gdy powstańcze nadzieje na mocarstwa zawiodły.
Otwórz na YouTube ↗Kliknij czas — film przewinie się do tego miejsca i zacznie grać.
Napoleonowi III zarzuca podtrzymywanie oczekiwań, które przedłużały walkę i prowadziły do katastrofy; Francja była za słaba na samodzielną wojnę z Rosją. Odróżnia niewykazaną tezę Giertycha o pruskiej inspiracji wybuchu od gry Bismarcka, którego gotowość zajęcia Królestwa opisuje za Feldmanem. Wnioskuje, że nawet pokonanie Rosji sprowadziłoby inwazję Prus i zmianę zaborcy, zamiast niepodległości. Na pytanie prowadzącej o orientację na Berlin odpowiada pamięcią sojuszu z XVIII wieku, związkami czerwonych z węglarstwem i masonerią, w których widzi ich jedynych sojuszników, oraz oparciem białych w Paryżu. Austria początkowo tolerowała werbunek w Krakowie, później wprowadziła stan wyjątkowy, a powstanie pozostało całkowicie osamotnione wśród mocarstw. Realną i znaczącą pomoc czerwonym Engelgard widzi w zagranicznych ochotnikach, tworzących najlepsze oddziały; ich udział wzmacniał jednak obraz rewolucji, pogłębiając izolację powstania.
- Kulisy Powstania Styczniowego
- Bismarck a Polska
Powstańczy terror — ciemne plamy na historii powstania styczniowego?
Jan Engelgard przedstawia dyktaturę Romualda Traugutta, który powstrzymał terror warszawskich sztyletników, i długo przemilczany terror Żandarmerii Narodowej wobec ludności cywilnej, głównie chłopów.
Otwórz na YouTube ↗Kliknij czas — film przewinie się do tego miejsca i zacznie grać.
Odtwarza drogę rosyjskiego oficera do kierowania powstaniem, którego wybuchowi początkowo się sprzeciwiał, i skłania się do tezy, że Traugutt nadal wierzył w interwencję Francji oraz pozyskanie chłopów. Żandarmerię uznaje za element każdej wojny, lecz wskazuje, że powstańcze oddziały wymknęły się kontroli i z czasem przechodziły do działalności przestępczej; prace naukowe odsłaniają ten terror, nadal nieobecny w powszechnej świadomości. Z artykułu Wacława Nowaka przytacza szacunek 1600–2000 powieszonych, w dwóch trzecich chłopów, oraz ocenę, że o egzekucjach decydowano bez sądów i możliwości odwołania. Instrukcję Awejdego wiąże z obawą powstańczych władz przed powtórzeniem rabacji galicyjskiej. Za Przyborowskim uznaje, że rozkazy Traugutta nie miały już znaczenia, ponieważ brakowało struktur zdolnych je wykonać. Jego późniejszą legendę, akceptowaną przez wszystkie obozy polityczne, uważa jednak za nieszkodliwą i sądzi, że przetrwa mimo krytyki historycznej.
- Proces Romualda Traugutta
- Powstanie styczniowe
- Powstanie styczniowe 1863–1864
- Terror wobec ludności cywilnej Królestwa Polskiego i ziem zabranych
„Sybir” — mit polityczny?
Jan Engelgard dowodzi, że wyłącznie tragiczny obraz Sybiru, stworzony przez pisarzy i malarzy, którzy tam nie byli, rozmija się z relacjami zesłańców.
Otwórz na YouTube ↗Kliknij czas — film przewinie się do tego miejsca i zacznie grać.
Podaje 20–30 tysięcy zesłanych, z których mniej niż 10% skazano na katorgę; rozróżnia rodzaje kar i opisuje ich łagodzenie, obecność bliskich oraz możliwości powrotu. Za Janem Trynkowskim, który przeanalizował relacje pamiętnikarskie, wskazuje bardziej złożony obraz losów zesłańców, sam zaś podkreśla, że pamiętniki nie zdołały zmienić literackiego i malarskiego mitu. Losy Benedykta Dybowskiego służą mu do przeciwstawienia filmowego obrazu cierpienia działalności lekarza i badacza, choć przypomina też o chorobach i osobach, które zesłanie doprowadzało do obłędu. Krytykuje historyków i publicystów PRL za utrwalanie najczarniejszego obrazu carskich represji dla uzasadnienia rewolucji, wskazując książkę o Dybowskim. Na uwagę prowadzącej o dolegliwości kar odpowiada rozróżnieniem izolacji w systemie carskim i eksterminacji w sowieckich łagrach. Wnioskuje, że trzeba uwzględniać różnorodność doświadczeń i przede wszystkim nie zrównywać zesłań carskich z Gułagiem.
- Polski Sybir. Zesłańcy i ich życie, narodziny mitu
- Benedykt Dybowski